bieliźniarstwo i pończosznictwo
Numer: 004 :: Prawo pracy: Donosem w pracodawcę

Prawo pracy: Donosem w pracodawcę (1848)

Los niektórych małych firm bieliźniarskich, nie podpisujących z pracownikami umów o pracę, już wkrótce może być zagrożony. Stanie się tak w chwili kiedy Ministerstwu Finansów uda się przeforsować projekt zmian w ustawie o ubezpieczeniach społecznych. Przewiduje on darowanie kary pracownikowi zatrudnionemu na czarno, za powiadomienie o tym fakcie odpowiednich służb. Osoba składające doniesienie może wówczas liczyć na darowanie kar i zwolnienie z konieczności uiszczenia zaległych podatków.

reklama

Pod panowaniem znowelizowanej ustawy pracownik dostanie do ręki bardzo mocny argument. Pracodawca zaś będzie musiał zdać sobie sprawę z tego, że podwładny w każdej chwili może poinformować urząd skarbowy lub ZUS o zaistniałej sytuacji. Dla pracodawcy oznaczać będzie to kłopoty.
W zeszłym roku w Polsce, według Głównego Urzędu Statystycznego pracowało na czarno ok. 1,3 mln osób. Dla aż 63% było to zajęciem podstawowym. Przedstawiona ogólna statystyka jest mało optymistyczna.

W polskiej branży bieliźniarskiej dominują małe i średnie przedsiębiorstwa, które starają się na każdym kroku optymalizować koszty, aby choć zbliżyć się cenowo do wyrobów importowanych z Azji. Problem zatrudniania “na czarno” nie jest branży obcy. Przedsiębiorcy, z którymi rozmawialiśmy, zastrzegając anonimowość, mówili że przy obecnych kosztach pracy (podatki, ubezpieczenia społeczne) nieraz są zmuszani do zlecania drobnych prac bez sankcjonowania tego umowami. Problem zatrudniania na czarno dotyka w równym stopniu wszystkie branże polskiej gospodarki. Dlatego też wydaje się, że rozwiązanie problemu leży na pewno po stronie obniżenia quasi podatków. Jednak dotychczasowym rządom i parlamentom, mimo obietnic przedwyborczych nie udało się w tej sprawie wprowadzić udogodnień dla pracodawców. Z podobnymi problemami borykały się także inne państwa UE. One wypracowały swoje rozwiązania i je egzekwują. Np. w Niemczech pracodawcy za zatrudnianie na czarno grozi kara do 25 tys. euro. Karany jest także pracownik: musi zapłacić podatki, składki i grzywnę. W ubiegłym roku niemieckie sądy pracy wszczęły ponad 80 tys. spraw karnych z tytułu zatrudniania na czarno. Proponowane zmiany są z punktu widzenia pracowników bardzo wskazane. Natomiast nie wolno zapominać o tym, że proces produkcyjny opiera się na prawach ekonomii. Wprowadzenie nowych przepisów, bez działań osłonowych przygotowanych dla pracodawców, może doprowadzić do zlikwidowania części miejsc pracy w sektorze zajmującym się produkcją bielizny.
reklama
Spis treściWydania archiwalne