bieliźniarstwo i pończosznictwo
Numer: 004 :: Sonda: Patriotyzm zakupowy w branży bieliźniarskiej

Sonda: Patriotyzm zakupowy w branży bieliźniarskiej (1975)

Na przełomie marca i kwietnia wśród losowo wybranych klientów salonów z bielizną i rajstopami przeprowadziliśmy sondę. Pytaliśmy jaki wpływ na decyzje zakupowe w segmencie bieliźniarskim i pończoszniczym ma kraj pochodzenia produktu i czy klienci w ogóle przywiązują do tego wagę.

reklama

Na podstawie przeprowadzonych rozmów można przyjąć, że krajowe pochodzenie biustonoszy, pidżam, podkolanówek, pończoch, skarpet czy rajstop – niestety nie ma znaczącego wpływu na zakup danego wyrobu. – Przychodząc do naszego salonu – klientki pytają głównie o nowości. Rzadko wymieniają przy tej okazji konkretną markę. Później oglądają wybrane modele i decydują się na zakup. W mojej dotychczasowej pracy nie spotkałam się z sytuacją, w której o zakupie danego modelu wyrobu zadecydowało miejsce jego wytworzenia – mówi Barbara Olszewska, właścicielka sklepu na warszawskiej Pradze.

Podobnie do naszego pytania odnieśli się pracownicy ekskluzywnych salonów usytuowanych w dużych centrach handlowych. W ich opinii jeśli już klienci pytają o konkretne marki to są to te znane z wysokonakładowych kampanii reklamowych prowadzonych za pośrednictwem prasy, telewizji i billboardów. Producenci bielizny zaś twierdzą, że choć klienci jeszcze nie potrafią z pamięci wymienić nazw polskich firm produkujących biustonosze, figi czy skarpetki to zauważalna jest tendencja do umocowania się na rynku kilkunastu marek. Ich jakość jest w zdecydowanej część zbliżona do produktów zachodnich, a w niektórych przypadkach ją przewyższa. Na uświadomienie konsumentom tego faktu potrzebny jest czas i zaplanowane, szerokie działania marketingowe. Obserwując sytuację na rynku i preferencje zakupowe Polaków można także odczuć, że z biegiem czasu snobizm na zagraniczną markową bieliznę się zmniejsza. Z drugiej jednak strony rodzimi producenci nie uwypuklają faktu, że klient ma do czynienia z produktem polskim. W opinii producentów nie należy się spodziewać, że w najbliższym czasie zmieni się podejście Polaków do nagradzania produktów krajowego pochodzenia. Wyróżnikiem na pewno zostanie marka, która zepchnie kraj pochodzenia na dalszy plan. Jeżeli chodzi o patriotyzm zakupowy w Europie – w tym względzie prym wiodą Niemcy. Istnieje tam zjawisko przywiązania do tradycyjnych niemieckich marek. W oczach Niemców ich produkty są po prostu lepsze od innych. Podobne podejście do robionych zakupów mają Francuzi. Są oni niemal szowinistami w kwestii zaopatrywania się w produkty wytworzone we Francji. Dzieje się tak, ponieważ władze francuskie przykładają ogromną wagę do kształtowania właściwych zachowań konsumpcyjnych. Żywą reklamą wszystkiego co francuskie jest prezydent tego kraju Jacques Chirac. Przy każdej okazji sławi on francuskie produkty, usługi i myśl techniczną.
reklama
Spis treściWydania archiwalne