bieliźniarstwo i pończosznictwo
Numer: 015 :: Wraz z gorsetami umarła część kobiecości

Wraz z gorsetami umarła część kobiecości (2350)

W 1903 roku po raz pierwszy zaprezentowano sukien o kroju koszul. Zdaniem wielu znawców ta data była przełomem w obecnym postrzeganiu kobiecości. Porzucając gorset kobiety zostały zdeptane, stały się nieszczęśliwe i nikomu niepotrzebne. Twórca nowej koncepcji ubioru – sprawca zmian umarł w nędzy. Czy to wystarczająca kara?
Kiedy Paul Puare zaproponował pierwszą kolekcję mody bez gorsetów, każdego dnia przychodzili do niego producenci tego elementu garderoby i proponowali fortunę w zamian za nierozpowszechnianie nowej tendencji. Oznaczało to bowiem krach ich imperium.
Produkcja gorsetów zapewniała pracę całej masie ludzi. Moda zmieniła się i kobieta przestała być zagadką. Rozebrała się i stała się dostępna. Po co ją zdobywać, skoro już nie wabi? I dlatego ten świat runął – równowagę utrzymywała, jak zwykle, kobieta. Wcześniej wszystko było jasne – istniała tajemnicza dama, którą trzeba było zdobywać. Na jej utrzymanie potrzebne były ogromne pieniądze. Ponadto należało zasłużyć sobie na jej miłość.

reklama

W starożytnej Grecji kobiety podwiązywały sobie piersi taśmą materiału, aby pokazać się w korzystniejszym świetle. Rzymianki poszerzyły taśmę, a później dodały do niej sznurowanie. Gorset, jako taki, pojawił się już w średniowieczu, a swój rozkwit osiągnął we Francji w XV wieku. Niestety wkrótce nadeszła hiszpańska inkwizycja i kobieta została zakuta w gorset z drewna, metalu i kości, ukrywający jakiekolwiek wdzięki. Po upływie półtora wieku we Francji powrócono do gorsetu uszlachetniającego figurę. Jego konstrukcja stała się bardziej humanitarna – szyto go z satyny i atłasu.
Do połowy XVIII wieku gorset, krynolina (konstrukcja nośna z fiszbinów wieloryba, podtrzymująca suknię) i turniura (specjalna poduszka, zwiększająca miednicę kobiety) stały się nieodłącznymi atrybutami ubioru kobiety. Sama tylko bielizna osobista ważyła około 2 kilogramów – były to trzy halki, pantalony i koszulka. No i oczywiście gorset, zmniejszający obwód talii o 20 centymetrów. Dopuszczenie się cudzołóstwa przez damę w takim stroju było praktycznie niemożliwe. Gorset sznurowała specjalna służąca, otrzymująca najwyższą pensję. Cały proceder zajmował około dwóch godzin. A na to, żeby rozebrać się z dala od ogniska domowego, potrzeba było pawie tyle samo czasu. Ukochany musiał wykazać się nie tylko niegasnącym pożądaniem, lecz również cierpliwością oraz zręcznością rąk – przecież damę trzeba było ponownie ubrać. Wyjątkowo zazdrosny mąż mógł wejść do pokoju żony podczas jej toalety porannej i zawiązać ostatnią kokardę w gorsecie, żeby później wieczorem sprawdzić, czy jest nietknięta. Powtórne zawiązanie identycznego węzła było nie lada wyzwaniem.
Pod koniec XIX wieku gorsetom wytoczono prawdziwą wojnę. Pierwszą kampanię rozpoczęła George Sand, ale wielkiego poparcia nie zyskała. Następnie na scenę wkroczyli medycy, którzy udowadniali, że gorset jest szkodliwy dla zdrowia. Po wynalezieniu aparatury rtg, w jej promieniach stanęły dama i chłopka. Tak oto udowodniono, że dama nosząca gorset od czternastego roku życia ma zdeformowane cztery żebra.

reklama
Spis treściWydania archiwalne