bieliźniarstwo i pończosznictwo
Numer: 019 :: LPP: inwestorzy oczekują zysków

LPP: inwestorzy oczekują zysków (2242)

Jak już informowaliśmy pierwszy kwartał tego roku okazał się nieudany dla gdańskiej firmy LPP właściciela m.in. marki Henderson. Nowa kolekcja firmy nie trafiła w oczekiwania klientów. Wszystko wskazuje jednak na to, że najgorsze minęło. Spółka przedstawiła kilka nowych pozytywnych informacji na temat działalności operacyjnej oraz podtrzymała prognozę tegorocznych wyników.
Trzeba pamiętać, że przez kilka lat po debiucie spółka była ulubieńcem inwestorów, szczególnie w czasach bessy. LPP regularnie poprawiało wyniki i rozwijało się bardzo szybko. Było nawet stawiane za wzór firmom z branży. W ubiegłym roku okazało się jednak, że biznes, który prowadzi LPP, jest ryzykowny. Wyniki pogorszyły się. Wydaje się, że po latach przynoszenia zysków i intensywnego wzrostu spółka zwróci większą uwagę na oczekiwania konsumentów. Rynek ulega nasyceniu i to gust klientów zaczyna decydować o sukcesie. Najlepszym dowodem są rezultaty spółek o podobnym profilu działania.

reklama

Wzrost konkurencji powoduje, że spółka poszukuje nowych źródeł przychodów, czemu służyć ma rozwijanie nowych marek. Wprowadzenie marki Cropp Town okazało się sukcesem. Oczekiwane uruchomienie w drugiej połowie roku sklepów z ubraniami dla dzieci oraz bielizną może dać pozytywny impuls dla rozwoju w następnych latach. Przychody skonsolidowane LPP rosną w tempie kilku procent, natomiast powierzchnia sklepów znacznie szybciej (+48 proc. w 2005 r.). Następuje spadek efektywności. 40 mln zysku netto w 2005 r., o 5 proc. mniej niż rok wcześniej, było pierwszym sygnałem, że spółka może mieć problemy. Receptą ma być powiększenie sieci sklepów z 202 do 260 placówek i wzrost powierzchni handlowej o blisko 30 proc.
Ponadto poza granicami kraju LPP osiąga już kilkanaście procent sprzedaży (eksport i dystrybucja przez spółki zależne). Skala przychodów wskazuje, że decyzja o wyjściu poza kraj była słuszna. Jednak okresowo skutkuje to wzrostem kosztów. Mimo straty w pierwszym kwartale i sprzedaży w pierwszym półroczu na poziomie 39,6 proc. prognozy (820 mln zł), firma podtrzymuje, że jej zysk netto wyniesie 57 mln zł. Wydaje się to mało prawdopodobne, nawet biorąc pod uwagę wpływ sezonowości (LPP 1/3 obrotów osiąga w czwartym kwartale).
W tej sytuacji bardzo ważne okażą się rezultaty drugiego kwartału. Krótkoterminowy wzrost zainteresowania spółką i pojawiające się nowe pozytywne rekomendacje odbierać można jako wskazówkę, że postęp nastąpi.

reklama
Spis treściWydania archiwalne