bieliźniarstwo i pończosznictwo
Numer: 020 :: Chiny mają problem z wykwalifikowaną siłą roboczą

Chiny mają problem z wykwalifikowaną siłą roboczą (2084)

Producenci bielizny, którzy zdecydowali się zlecać produkcję zakładom w Azji już wkrótce mogą mieć problemy. Jak donosi zachodnia prasa ekonomiczna zasoby taniej i zdyscyplinowanej siły roboczej powoli się kończą. Duże koncerny, które ulokowały produkcję np. w Chinach zaczynają odczuwać dotkliwy brak odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Nowe realia są dla menedżerów zaskoczeniem.
Lokalne chińskie przedsiębiorstwa coraz częściej są zmuszane do podwyższania płac, aby utrzymać w pracy wyszkolonych pracowników. Czasy, kiedy na ogłoszenia odpowiadali wykwalifikowani robotnicy gotowi pracować po 18 godzin na dobę za grosze bezpowrotnie minęły. Właściciele tamtejszych firm muszą szukać kompromisu, który w tym przypadku najczęściej oznacza obniżenie wymagań w czasie rekrutacji. To z kolei już wkrótce może ujemnie odbić się na i tak nie najlepszej jakości chińskich wyrobów bieliźniarskich.

reklama

Nic nie wskazuje na to, że sytuacja w najbliższym czasie ulegnie poprawie. Nie zmienia jej nawet ilość absolwentów szkół zawodowych, która co roku zasila azjatycki rynek pracy. Okazuje się bowiem, że chiński system oświatowy jest reliktem minionej epoki. Najczęściej wiedza absolwentów ma charakter teoretyczny, często nie przekłada się na umiejętność rozwiązywania konkretnych problemów czy pracy w zespole.
Brak rąk do pracy dotyczy również niewykwalifikowanej siły roboczej. W Delcie Rzeki Perłowej, ekonomicznej lokomotywie Chin, również niełatwo jest o pracowników. Nawet po 20-30-procentowej podwyżce płac zarobki są nadał bardzo niskie w porównaniu ze standardem i z kosztami życia w tym rejonie. Jeśli przeliczyć płacę niewykwalifikowanego robotnika na posiłki, okazuje się, że cztery miski pierogów dziennie wyczerpują możliwości finansowe średnio zarabiającego Chińczyka bez żadnego wykształcenia. Ponieważ większość robotników, aby się najeść, potrzebuje dwóch misek pierogów, nie mają już środków na nic innego.
Jak wskazują ekonomiści problemy na chińskim rynku pracy nie przełożyły się jeszcze na gorsze wyniki gospodarcze Chin.
Podwyższenie kosztów pracy w azji może już niedługo zachwiać obecną sytuacją na polskim rynku bieliźniarskich. Zwiększą się bowiem ceny chińskiej bielizny i tym samym zmniejszy się różnica cenowa między wyrobami krajowymi a pochodzącymi z importu. Może zatem dojść do sytuacji, w której konsumenci wybiorą nieco droższy, ale markowy produkt. Warto zatem inwestować w markę.

reklama
Spis treściWydania archiwalne