bieliźniarstwo i pończosznictwo
Numer: 020 :: Unia Europejska walczy z podróbkami bielizny

Unia Europejska walczy z podróbkami bielizny (1933)

Europejczycy przyzwyczaili się do taniej chińskiej bielizny. Wszystko wskazuje na to, że będą musieli zmienić przyzwyczajenia. Cła nałożone przez Komisję Europejską już przełożyły się na wzrost cen azjatyckich produktów. Rozdrażniły też władze w Pekinie. Aby zapobiec eskalacji konfliktu, z misją do Chin w czerwcu wybrał się Peter Mandelson. Nie miał łatwego zadania, tym bardziej, że tuż przed wylotem zaatakował Chińczyków za nieprzestrzeganie praw własności intelektualnej.
Fałszowanie wzorów renomowanych produktów bieliźniarskich jest dziś w Chinach powszechne. Czasami dochodzi do sytuacji, w której podrobione wyroby zostają oznaczone w w sposób identyczny lub bardzo zbliżony do oryginału.

reklama

Z policyjnych statystyk wynika że co dziesiąta para wyrobów odzieżowych (w tym także bielizny) sprzedawana na targowiskach i bazarach została wyprodukowana w przestępczych manufakturach.
Duże koncerny produkujące światowe marki próbują walczyć z tym zjawiskiem na własną rękę, wynajmując firmy detektywistyczne, których zadaniem jest namierzenie przestępcy i zawiadomienie policji.
Peter Mandelson chciał wymóc na władzach chińskich zobowiązanie do walki z piractwem przemysłowym. Nie było to łatwe, ponieważ pekińscy urzędnicy sprzeciwiają się nałożeniu ceł antydumpingowych na swój eksport tekstylny i obuwniczy, i kategorycznie domagają się ich zniesienia.
Konflikt handlowy między UE a Chinami rozpoczął się w ubiegłym roku, kiedy po uwolnieniu handlu import chińskich biustonoszy, podkoszulków i skarpetek do krajów UE zwiększył się niekiedy nawet ośmiokrotnie. Chińczycy wówczas obiecali, że sami zahamują wzrost eksportu, a UE wprowadziła limity po których przekroczeniu import z tego kraju obciążony jest wysokim cłem Kolejnym krokiem było wprowadzenie ceł antydumpingowych na obuwie.
Światowa Organizacja Handlu wyliczyła już, że unijne bariery handlowe tylko w imporcie tekstyliów i obuwia kosztują statystyczną czteroosobową rodzinę w krajach “25” 300 euro rocznie. Przedstawiciele handlu detalicznego protestują, gdyż ceny w sklepach idą w górę.

reklama
Spis treściWydania archiwalne