bieliźniarstwo i pończosznictwo
Numer: 027 :: Wartość dodana a sprzedaż bielizny

Wartość dodana a sprzedaż bielizny (1912)

Aby promować sklep z bielizną i przyciągać lojalnych klientów nie wystarcza już stosowanie drukowanych materiałów reklamowych, czy też wymyślna stylizacja witryny. Duzi gracze sięgają po bardziej wyrafinowane metody. Dobrym przykładem są działania podjęte przez paryską Galerię Laffayette z okazji otwarcia największego na świecie działu sprzedaży bielizny damskiej. Firma zaproponowała swoim klientkom udział w kursie striptizu. Zarezerwowany był on jedynie dla pań, a prowadziła go dyrektorka paryskiej szkoły uwodzenia, która co roku szkoli w sztuce striptizu około 100 uczennic.
Jak informują właściciele polskich klubów fitness moda na naukę striptizu dociera zza oceanu do Polski. Amerykanki uwalniają w ten sposób swoją zmysłowość.

reklama

W Polsce najczęściej naukę striptizu nazywa się oględnie kursami tańca erotycznego. Zajęć nie prowadzą jednak tancerki go-go, lecz instruktorki tańca współczesnego i klasycznego. W programie jest m.in. zmysłowe chodzenie, kręcenie biodrami, a także… kontakt wzrokowy, mający wyrabiać pewność siebie. Tancerki uczą, jak ładnie poruszać się, jak elegancko chodzić. Wyrabia się miękkie ruchy, wpaja prawidłową postawę ciała.
Na świecie striptiz kojarzy się z buntem i wyzwaniem rzuconym normom, a przy tym jest praktyczny. Kobiety patrzą w lustro i czują się piękne, zmysłowe, pewne siebie i silne.

reklama
Spis treściWydania archiwalne