bieliźniarstwo i pończosznictwo
Numer: 030 :: Hurtownie bielizny narzekają na cykliczność dostaw

Hurtownie bielizny narzekają na cykliczność dostaw (2009)

Szanowni Państwo

Niezwykle ciepły listopad obfitował w wiele niezwykle interesujących spotkań z przedstawicielami polskich firm bieliźniarskich i pończoszniczych. Dzięki nim udało nam się zgromadzić wiele cennych spostrzeżeń oraz co ważne zacieśnić współpracę z przedsiębiorstwami o ugruntowanej pozycji na polskim rynku. W naszym odczuciu właśnie dzięki bezpośrednim spotkaniom zawartość kolejnych numerów Magazynu będzie ciekawsza i dostarczy Państwu nowych interesujących informacji.
Z naszych obserwacji wynika, że polskie firmy bieliźniarskie wkraczają właśnie w ważny etap rozwoju – w najbliższych latach muszą bowiem podjąć decyzję – czy inwestować i zwiększać moce produkcyjne i obsługiwać coraz większą liczbę odbiorców – czy też zachować swoją obecną pozycję rynkową.
Naszym zdaniem tylko pierwsze ze wskazanych wyżej rozwiązań powinno być brane pod uwagę. Obecnie znaczna część produkowanych wyrobów trafia na eksport, a rynek krajowy nie jest traktowany priorytetowo. Rodzime hurtownie bieliźniarskie często narzekają na brak ciągłości dostaw oraz niepełne realizowanie zamówień. Przedstawiciele hurtowni twierdzą, że mogliby sprzedawać więcej, gdyż krajowy rynek potrzebuje znakomitych jakościowo produktów bieliźniarskich – jednak nie mogą tego robić, ponieważ występują cykliczne braków w zaopatrzeniu – głównie w nowości.
Z naszych informacji wynika, że gro produkowanej w Polsce bielizny trafia bezpośrednio na wschód. To cieszy. Jednak rodzi pewne zagrożenia. Jak pokazują przykłady zaczerpnięte z innych branż – odbiorcy wschodni po pewnym czasie sami zaczynają zajmować się produkcją – inwestują w park maszynowy, know-how i wprowadzają na rynek produkty sygnowane własnymi markami. Produkty tam wytworzone, szyte są z tych samych materiałów, jednak są tańsze, gdyż na wschodzi koszty pracy są niższe niż w Polsce. Rodzimi producenci w takiej sytuacji tracą dużych odbiorców. Nie wolno zatem dopuścić do sytuacji uzależnienia się od kilku dużych odbiorców zagranicznych. Może mieć to bardzo przykre konsekwencje finansowe w przyszłości.
Dla zrównoważonego rozwoju niezbędne jest w pierwszej kolejności zaspokajanie rynku krajowego jako tego, który zapewnia trwałe funkcjonowanie przedsiębiorstw – jest stabilny i bardziej przewidywalny.
Liczymy na to, że powyższy fakt jest dla polskich przedsiębiorstw z branży bieliźniarskiej oczywisty, a zdarzające się obecnie niedobory w zaopatrzeniu rynku krajowego są krótkotrwałe.
W tym numerze jako pierwsi prezentujemy sprawozdanie z pokazu jaki odbył się pod koniec października. Firma Aurea zaprezentowała na nim swoje propozycję na lato 2007. Aurea chce zdecydowanie rozwinąć sieć dystrybucji w Polsce.

Z poważaniem
Jarosław Chojnacki

reklama
Spis treściWydania archiwalne