bieliźniarstwo i pończosznictwo
Numer: 033 :: Kolekcje wiosna-lato 2007 debiutują na rynku

Kolekcje wiosna-lato 2007 debiutują na rynku (1811)

Szanowni Czytelnicy

Sezon jesienno-zimowy powoli dobiega końca. Na rynku zaczynają debiutować pierwsze modele pochodzące z kolekcji wiosenno-letniej, a do hurtowni zajmujących się sprzedażą bielizny dostarczane są już wydrukowane katalogi produktowe. Producenci prezentują w nich modele, które będą szyte w najbliższym czasie. Jednak jak wskazuje doświadczenie osób obecnych w branży od wielu lat – pokazanie produktu w katalogu nie zawsze jest równoznaczne z wprowadzeniem go do produkcji, a co za tym idzie jego dostępnością w sprzedaży detalicznej. Na taką sytuację składa się wiele czynników, jednak najważniejszy to dostępność surowców (głównie koronek) z jakich wyrób ma być uszyty. Opóźnienia w dostawach materiałów są także odpowiedzialne za to, że firmy produkcyjne z dużym opóźnieniem wprowadzają do sprzedaży modele pokazane już w katalogach.
Część właścicieli sklepów z bielizną, z którymi rozmawialiśmy twierdzi, że za sprawę opóźnień, a czasami wręcz rezygnacji z wprowadzenia do produkcji danego modelu odpowiedzialni są odbiorcy zagraniczni. Polska bielizna z racji jakości wykonania oraz modnych fasonów cieszy się na świecie stale rosnącym zainteresowaniem. Przekłada się ono na wielkości zamówień, które spływają do producentów. W wielu przypadkach muszą oni zmieniać plany produkcyjne, aby zrealizować konkretne zamówienie. Z oczywistych względów część polskich producentów woli realizować zamówienia eksportowe. Są one rozliczane w euro i są terminowo regulowane. W takiej sytuacji dostateczne zaopatrzenie rynku wewnętrznego jest utrudnione. Jednak chwała tym firmom, które potrafią dzielić efekty swojej pracy między odbiorców krajowych i zagranicznych.
Jak pokazuje przykład innych branż wiązanie się jedynie ze sprzedażą eksportową niesie ze sobą ryzyko, które polega na nagłym załamaniu się liczby zamówień. Dlatego tak istotnym jest utrzymywanie dobrych relacji z krajowymi odbiorcami. Ci ostatni liczą na to, że w ciągu najbliższych lat zaopatrzenie w krajowe wyroby bieliźniarskie wydatnie się poprawi za sprawą inwestycji, które są planowane lub wręcz już realizowane w zakładach produkcyjnych. Rozbudowa pozwoli zwiększyć moce produkcyjne. Do rozwiązania pozostanie jedynie kwestia wykwalifikowanych pracowników, a z tym może być problem. Rozwiązaniem może się jednak okazać współpraca z samorządem lokalnym lub wręcz tworzenie własnych placówek przyzakładowych.

Zapraszam do lektury kolejnego wydania Magazynu
Jarosław Chojnacki

reklama
Spis treściWydania archiwalne