bieliźniarstwo i pończosznictwo

Chińskie biustonosze, majtki, skarpety i rajstopy mają się dobrze

09.10.2007 20:25 (5012)

Stało się! Niedziela 30 września 2007 roku była ostatnim dniem kiedy handel mógł odbywać się na koronie warszawskiego Stadionu Dziesięciolecia. Kupcy mieli opuścić koronę do końca września i tak się stało. Pierwszy krok do likwidacji największego w Polsce targowiska został uczyniony. Nie wiadomo jednak, kiedy ostatecznie nastąpi przeprowadzka wszystkich kupców.
Nowe targowisko ma powstać w Warszawie na działce o powierzchni 27 hektarów na ul. Radzymińskiej. Jego otwarcie planowane jest na wiosnę lub lato przyszłego roku.
Tymczasem zamknięcie korony Stadionu X-lecia oraz brak konkretnych informacji określających czas funkcjonowania całego targowiska zdestabilizował funkcjonowanie stoisk handlowych znajdujących się na tzw. błoniach. Zamknięcie korony wprowadziło chaos komunikacyjny. Przełożyło się to na spadek liczby kupujących.

reklama

Mimo wszystko wizyta na warszawskim Stadionie X-lecia jest okazją do refleksji na temat artykułów bieliźniarskich i pończoszniczych importowanych z Chin. Analizując bowiem stan zatowarowania stoisk z bielizną (biustonosze, koszulki, majtki) oraz z rajstopami, skarpetami można uznać, że ogólne zainteresowanie tymi artykułami jest ogromne. Wybór bardzo szeroki, a ceny niskie.
Każde większe stoisko oferujące azjatycką bieliznę jest bardzo kolorowe. Biustonosze występują w wielu wariantach kolorystycznych i coraz szerszej rozmiarówce (także duże biusty). Choć trzeba przyznać, że póki co Azjaci oferujący tanią chińską bieliznę nie wprowadzili do sprzedaży modeli z kolekcji jesienno-zimowej. Dominują bowiem jasne wiosenne kolory. Interesujące są także ceny detaliczne chińskiej bielizny damskiej. Mianowicie biustonosz można już kupić za jedyne 5 zł, a majtki (figi lub stringi) za 2 zł. Projekty chińskich biustonoszy nie są specjalnie wyszukane, jednak ich ilość przyciąga wzrok oraz zachęca klientów.
Na straganach widać także pierwsze próby wprowadzania chińskich produktów z wyższej półki cenowej. Zaczynają pojawiać się majtkowe wielopaki – w opakowaniach naśladujących produkty liczących się na rynku firm bieliźniarskich.
Pewną nowością, która pojawiła się na stoiskach jest chińska bielizna korygująca – gorsety, majtki. Na kilku stoiskach sprzedawane są także chińskie biustonosze do karmienia. Ich cena jest także dużo niższa od wyrobów rodzimych producentów.
Podobnie jest z rajstopami, skarpetami męskimi, damskimi. Te ostatnie występują w dużym wyborze kolorystycznym. Na stoiskach widać również modele, które mają przypominać skarpety liczących się marek. Dużą grupę towarową stanowią skarpety i rajstopki dziecięce. Tu wybór i wzornictwo jest nadwymiar bogate, a wyroby optycznie nie odbiegają od tych sprzedawanych w wyspecjalizowanych sklepach z bielizną i rajstopami.
Wielość stoisk, na których eksponowana jest bielizna, rajstopy, pończochy i skarpety świadczy o dużym zainteresowaniu. W ślad za sprzedażą tradycyjną i popularnością azjatyckiej bielizny rozwija się także jej dystrybucja elektroniczna. Co prawda internetowych sklepów z bielizną azjatycką jest niewiele to serwisy aukcyjne wprost uginają się pod jej ciężarem.
Internetowi kupcy odkryli, że osoby robiące zakupy w sieci nastawiają się na zakup jak najtańszych wyrobów – toteż zaopatrują się w hurtowniach z chińską bielizną, robią zdjęcia i wystawiają produkty na aukcjach.
Tymczasem warto przypomnieć, że nie wszystkie azjatyckie wyroby są bezpieczne dla zdrowia. Jak już informowaliśmy w kwietniu tego roku w prasie codziennej pojawiła się informacja, że do łódzkich gabinetów dermatologicznych zaczynają zgłaszać się pacjentki z wysypką lub podrażnieniami po noszeniu tanich chińskich staników. Okazało się, że do ich barwienia producenci często używali farb z aminami, czyli toksycznymi substancjami.
W świetle sierpniowych i wrześniowych doniesień o konieczności wycofania z rynku zabawek produkowanych właśnie w Chinach – czas aby klienci uzmysłowili sobie, że decydując się na tani biustonosz biorą na siebie ryzyko powstania problemów zdrowotnych (dermatologicznych).
Proszę zwrócić uwagę, że według norm przyjętych w Polsce, aminy mogą się znajdować w farbkach do ubrań, ale w niewielkiej ilości. Tymczasem do pracowni analitycznych Państwowej Inspekcji Handlowej w Łodzi trafiły tkaniny, głównie wyprodukowane przez wschodnich producentów, które tych norm nie spełniały.
W 2006 roku Polska Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę bielizny. Miała wątpliwości co do jakości 50,5 proc. skontrolowanych staników, a w 60 proc. zakwestionowała skład surowcowy podany na metce z faktycznym składem tkaniny.

Sonda
Jak często kupujsz nowy biustonosz?
raz w miesiącu i częściej
raz na dwa-trzy miesiące
raz na pół roku
raz na rok

 
Subskrybuj bezpłatny biuletyn

reklama
W bieżącym numerzeWydania archiwalne